Czy w tym roku mamy szansę na nowego Need for Speed’a?

1376754121-media

Co roku zadaję sobie to samo pytanie i co roku mam pełno wątpliwości.

Zacznijmy od tego, że Need for Speed: Rivals zyskał uznanie w oczach krytyków (75 – 80 punktów w serwisie Metacritic) i sprzedał się przeciętnie. EA przemilczało sprawę, a pracownicy ponoć zajęli się DLC, a także kolejną odsłoną Need for Speed’a (przypominam, że priorytetem studia było odzyskania zaufania graczy i „ustabilizowanie” kolejnych gier z serii). Taki wpis wylądował na stronie EA: „Ghost Games tworzy aktualnie Need for Speed Rivals na obecną oraz przyszłą generację konsol (DLC – dop. mój) i już rozpoczęło prace nad przyszłymi odsłonami serii.” W lutym natomiast kolejne informacje głosiły jakoby EA zwolniło część deweloperów ze studia Ghost Games (które miało dostać na wyłączność markę i składało się częściowo z ludzi, którzy pracowali w Criterion Games przy Most Wanted z 2012 roku). Zwolnienia posypały się głównie w stronę osób pracujących w niepełnym wymiarze godzin, a reszcie zostało postawione ultimatum: albo to koniec ich współpracy z EA albo przechodzą do Visceral Games i będą pracować nad grą z serii Battlefield. Koniec końców marka Need for Speed podobno trafił do oddziału EA Gothenburg i dalej cisza. Nie wiadomo czy Gothenburg pracuje nadal nad tym co zdążyło stworzyć Ghost Games czy może marka zaliczy „wakacje”. Czy zobaczymy nową odsłonę Need for Speeda w tym roku? Znając życie, wszystko zweryfikuje konferencja prasowa EA na E3 w tym roku. Jeżeli nic się tam nie pojawi, raczej nie ma co liczyć na jesienne ściganie w grze EA w tym roku.

Czytaj więcej

Jak to kemotowi zachciało się 100% w GTA: San Andreas…

Ano, zachciało się i bardzo tego pożałował.

Najpierw święta i jedzenie, jedzenie, jedzenie… ale czy wspominałem już o jedzeniu? Mniejsza! Nie mogłem się ruszyć, totalnie nie mogłem się ruszyć. Nie miałem także z kim pograć. No to moja główka wpadła na iście szatański pomysł, że można by było zakończyć serię z San Andreas z impetem. No to dzieła! Z trudem ruszyłem ręką po myszkę i zaczęło się… całe pasmo niefortunnych zdarzeń. Może zacznijmy od misji przewozowych, w których transportujemy towary ciężarówkami. Spoko, wygląda przystępnie, trudne pewnie nie jest. 7 poziomów za mną, OK! No to czas na 8. – ostatni. Super, hiper, ultra trudny. Sprawa wyglądała tak: dostarcz nielegalny ładunek na drugą część mapy. Oczywiście mając na karku cztery gwiazdki poszukiwania policji. Brzmi nieciekawie, prawda? Ruszamy, pierwsza górka, pierwsze 2 radiowozy i helikopter. No nie wróżę długiej jazdy sobie, ale bądźmy optymistami. Wjeżdżam do Las Venturas (mniej-więcej stacja docelowa, z naciskiem na mniej) a tu nagle pilot helikoptera przypomniał sobie, że zamontowali mu działko. No to się zaczęło. Nawala do mnie pif-paf, pominę fakt, że potroiła się liczba radiowozów, które są zdecydowanie szybsze od tej szmelcowej ciężarówki, która delikatnie powiedziawszy ssie w każdym aspekcie. No to te policjanty wjeżdżają we mnie, w naczepę – ogólnie totalna masakra/porażka (niepotrzebne wykreśl). Helikopter dalej robi swoje i trafia! (o dziwo!). Ciężarówka wybuchła = koniec misji. I niech mi ktoś powie, że jestem lamą, to poproszę o filmik jak ktoś to przeszedł! (próbowałem dokładnie 13 razy, aż w końcu informując w którymś tam odcinku, że użyję kodu na policję – poszło tak gładko, ze aż przyjemnie). Misje parkingowego były tak nudne, że czułem się jakbym czekał na skazanie za zamordowanie twórcy za dodanie tej misji do gry. Misje sutenera (10 poziomów) były powtarzane co dwie, więc raz nie płaci klient, a raz dziewczyna ma pchły, czy cuś. W sumie dobrze, że piszę ten wpis, bowiem właśnie sobie uświadomiłem, że nie zrobiłem misji taksówkarza. Czas się tym zająć!

Wspomnę jeszcze, że lista rzeczy do zrobienia jest naprawdę długa i jeżeli chcecie, to się z nią zapoznajcie. Trzymajcie kciuki, a pewnie uda mi się pierwszy i ostatni raz ukończyć jakiekolwiek GTA na 100%!

Czytaj więcej

Głosujemy, głosujemy!

Gry wybrane, wszystko zależy od Was. Mam pewne podejrzenia, ale zobaczymy co z tego wyjdzie.

Macie możliwość zagłosowania na jedną grę, jeden raz. Nie możecie zobaczyć wyników – to dobry patent, bowiem w tym przypadku ludzie rzeczywiście wybierają tą grę którą chcieliby zobaczyć, a nie kierują się głosem większości. Ankieta potrwa do… końca przyszłego tygodnia.

Co do propozycji: pojawiła się gra Stunt GP, przy której mogę mieć problemy z jej nagraniem. Gra rusza w Direct3D, a Fraps obniża mi framerate do 17-18 FPS’ów. Do Mirror’s Edge mam słabość, kocham, uwielbiam, wyznaję. Boję się jedynie Undercovera, bowiem nigdy nie grałem, ale zobaczymy w razie czego, co to będzie.

 

Link. (klik)

Czytaj więcej

Nowa seria!

Cały czas bombardujecie mnie o nową serię – dzisiaj uchylę rąbka tajemnicy (ten wpis nie ma na celu wprowadzenia głosowania czy cuś, w niedalekiej przyszłości pojawi się ankieta).

GTA IV krzyczycie, wzdychacie i bojkotujecie. Nie posiadam tej gry, ale mam „Episodes from Liberty City„. Nie jestem totalnie przekonany, a moje obawy podzielają także nadchodzące (po części) premiery. Konkretniej chodzi mi o dwa duże sandboxy: Watch_Dogs oraz prawdopodobnie (!) GTA V na PC. Podsumowując: przemyślę, ale niczego nie obiecuję.

Dalej: obiecany od dawna Alan Wake – w dalszym ciągu mam na tą grę mega „podjarę”, bowiem podobała mi się bardzo i mam nadzieję, że Wam również przypadnie do gustu. Klimat da się kroić nożem, serio. Myślę także o starszych tytułach – wspominałem o Gothicu II: Noc Kruka. To od tej gry wszystko zaczęło się na moim kanale, a że jako pierwszy let’s play był bardzo słaby jeżeli chodzi o jakość i profesjonalizm, to bardzo chętnie powtórzę nagranie tej gry. Następne i ostatnie starocie, które chętnie bym ożywił to samochodówka Stunt GP. Myślę, że chociaż kilku z Was kojarzy tą grę ze swojego dzieciństwa – wybajerzone trasy, pętle, ochy i achy gwarantowane! Obok pana Wake’a typuję także pierwszy sezon gry The Walking Dead. Grając pierwszy raz poryczałem się jak mała dziewczynka i w sumie chętnie bym to powtórzył, zmienił swoje wybory i zobaczył jak historia potoczy się inaczej. Skory jestem również nagrać kolejną część Assassin’s Creed, konkretniej Brotherhood, kolejną część kontynuującą historię Ezia Auditore da Firenze. Mogę ruszyć także singiel od Portala 2, bowiem GLaDOS nigdy nie za dużo. Nie zapominajmy o tym, żeby nagrać po raz czwarty (!!) Mirror’s Edge, które jest moją ulubioną grą wszechczasów i będę to podkreślał zawsze i wszędzie. Mój kanał bez Need for Speeda nie istnieje – macie upragnione Most Wanted od Criterionu, ale ciągle Wam mało – do wyboru macie: Shift, SHIFT 2: Unleashed i Undercover.

Jeżeli macie jakieś propozycje napiszcie, zobaczę co wybierzecie i ewentualnie dorzucę do ankiety.

Czytaj więcej

Czas na zmiany!

KEMOTawatarNastały czasy, gdzie poza YouTube’m czy facebookiem będę rozpisywał się na swoim… blogu. W sumie nigdy nie miałem parcia na stronę internetową, ale ekipa NFSZone mnie do tego przekonała i myślę, że będzie to fajne urozmaicenie mojej działalności. Nie jestem umysłem humanistycznym, często i gęsto walę rozmaite gafy i błędy. Wolę obliczyć deltę czy coś, więc ewentualne błędy wytykać bez skrępowania!

Na blogu pojawiać się będą wpisy nie tylko dotyczące gier wyścigowych, ale także innych gier komputerowych. Mam nadzieję, że blog przypadnie Wam do gustu i będziecie tutaj często zaglądać.

Czytaj więcej